Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
11 postów 20 komentarzy

panipisarz

panipisarz - Z zamiłowania antropolog współczesności, z zawodu polityk społeczny. Libertarianka, wielkomiejska dusza, orędowniczka negatywnych praw człowieka, tropicielka antypolonizmu. Publikuje na http://panipisarz.blogspot.com/. Facebook @Pani Pisarz

O wartości kobiet we współczesnym świecie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prawa kobiet, marsze kobiet, protesty kobiet... Czy to ma jakiś sens w świecie sprzecznych komunikatów? Ciągle się zastanawiam, dokąd zmierza walka o normalność i szacunek.

 


Tak skomentowała brak szacunku do kobiet reżyserka Agnieszka Holland, którą właściwie nie uważam za osobę mądrą. Problemem są nie same poglądy, co zaciekłość, z jaką je wyraża. Bardzo mi się nie podoba, kiedy ktoś robi wszystko pod tezę, która ma służyć wzmacnianiu układu politycznego.
            Przytoczony cytat jest jednak w dużej mierze prawdziwy. To co zastanawia mnie od dłuższego już czasu, to przyczyna ciągłych problemów kobiet jako grupy traktowanej gorzej w wielu sferach życia.  Fakt, że kobieta musi być 3 razy lepsza od mężczyzny, by osiągnąć ten sam status zawodowy jest zasadniczo jednym z najpoważniejszych aspektów, na który w dodatku nie możemy zbyt wiele poradzić. Zarabiamy mniej za wykonywanie tej samej pracy co mężczyźni, a tkwi to przede wszystkim we wciąż funkcjonującym obrazie kobiety. Zdecydowanie szkodliwe są najgłośniejsze postaci związane z polskim feminizmem, które propagują nienaturalną równość. Skutkuje to ripostami w rodzaju „to wnieś lodówkę na 8 piętro”. Feminizm jest mylnie postrzegany i nie pomaga w promowaniu normalności pomiędzy płciami.
            Mężczyźni i kobiety nie są równi, wydaje mi się to wybitnie oczywiste. Tak samo jak każdy pojedynczy człowiek nie jest równy drugiemu, tak porównywanie dychotomicznych grup wydaje się totalnym głupstwem. Co jednak prowadzi do hamowania rozwoju wizerunku kobiety jako równie wartościowej jak mężczyzna?
Uważam, że to bezpośrednia wina samych kobiet – co prawda, tylko niektórych, ale wystarczająco nieodpowiedzialnych, by przedłużać stereotypowe cechy. Pierwszym z brzegu przykładem służy znana w internecie dziewczyna, która kilkukrotnie chwaliła się na youtube swoimi „przygodami” z jakimś zagranicznym zespołem. Podobnie jest w przypadku osób biorących udział w programie Warsaw Shore. Te dziewczyny utrwalają w ogólnej świadomości obraz skrajnie tępej kobiety, która nadaje się tylko do jednego. Uczestnicy programu płci męskiej nie są tak łatwo narażeni na jednoznaczne oceny, mimo podobnego poziomu umysłowego i to jest zdecydowana niesprawiedliwość.
            Mniej spektakularnym procederem, który wpływa po cichu i stopniowo, ale jeszcze mocniej, jest współczesny kult urody. Odkąd spopularyzowany został zawód modelki oraz standardowy retusz zdjęć znanych kobiet, samoocena tych zwykłych leci w dół, a wartość kobiety jako płci sprowadza się dalej do samego wyglądu.
Obecnie na Instagramie większość dziewczyn ma twarze wytapetowane wałkiem do malowania ścian, a usta szpachlą różowego tynku, wobec czego trudno jest zachować zdrowe podejście. Skoro to podoba się publiczności, standard zdaje się wciąż panować. Mówiłam już wielokrotnie o istnej fali amatorskich makijażystek i stylistek paznokci – jeśli kobiety chwalą się publicznie doklejonymi rzęsami i hybrydowymi tipsami, trudno jest w nich znaleźć jakąś większą wartość. Kiedy rzęsy i paznokcie odpadną, one nie będą już podziwiane ani traktowane z szacunkiem. Na ich własne życzenie.
Przepraszam, ale czy to jest mądre?

Promowanie równej wartości kobiet mogłoby leżeć w gestii „gwiazd”, czyli tych, które są masowo podziwiane, więc mogą tworzyć opinie i zaginać stereotypy. To się jednak niezbyt dobrze sprzedaje. Chociażby Beyonce - popiera Hillary Clinton, a następnie roznegliżowana paraduje po scenie lub publikuje tego typu zdjęcia. Aparycja to podstawa łatwego biznesu i nikt nie ma ochoty tego zmieniać. 
 
 
A dziś Agnieszka Holland, sympatyk lewicy, narzeka, że kobiety są doceniane do momentu, gdy przestają być atrakcyjne.
 

KOMENTARZE

  • @Autorka
    Tak to jest w świecie rządzonym przez emocje i odczucia. Gdy racjonalne długoterminowe myślenie jest niepopularne to do głosu dochodzi zachowanie czysto instynktowne.
  • do przemyślenia
    Czy widziała Pani telewizyjne reklamy z głupimi kobietami w tle? Nie.....?
    No bo ich nie ma. W reklamach można spotkać tylko głupich facetów.
  • @Stara Baba 15:18:05
    Właśnie, ciekawa rzecz. Jest taka reklama jakiegoś leku na przeziębienie, w której mężczyzna jest pokazany jako krzyczące dziecko, a po wzięciu tego leku jest już normalny. Jego reklamowa żona, wychodząc, mówi do dzieci, żeby zaopiekowały się umierającym na katar tatusiem.
  • ja tam mam nieco inne obawy, a mianowicie;
    Chyba trzeba by zacząć od tego, że istoty żywe (w tym człowiek) na Ziemi są, w pewnym uproszczeniu, samopowielającymi się biologicznymi komputerami, (w wersjach damskich i męskich), z mniejszymi lub większymi samoświadomościami oraz autonomiami. W naszych dwustopniowych systemach operacyjnych, podobnie jak w komputerach nieorganicznych, (np. BIOS i Windows) mamy w tym pierwszym odpowiedniku BIOSu wpisane bazowe instynkty umożliwiające funkcjonowanie organizmu oraz przetrwanie gatunku. W przypadku człowieka, a także wielu innych gatunków, jednym z instynktów jest dobór w pary w celu prokreacji zapewniającej przeniesienie jak najkorzystniejszych cech potomstwu. Dobór w pary następuje w oparciu o cechy fizyczne, psychiczne oraz chemiczne oddziałujące na potencjalnych partnerów. Tak więc kobiety i mężczyźni już z biologicznego punktu widzenia muszą się różnić, aby ich cechy fizyczno psychiczne sprostały zaprogramowanym funkcjom biologicznym i po połączenu w parę uzupełniały się tworząc kolejny etap w przetrwaniu gatunku. Nie można tych narzuconych ról mężczyzny i kobiety za bardzo mieszać bo biologia ma swoje prawa i po utracie motywacji i instynktu do kontynuacji procesu korzystnego dla gatunku samopowielania, najprawdopodobniej ten gatunek zdegeneruje się i wyginie.
    Tak przynajmniej było do czasów, gdy nie istniała technologia edycji genów, sztuczne zapłodnienie i sztuczna macica. Obecnie jest już możliwość przeprogramowania "BIOSu" człowieka, a także nauczenia jego głównego kodu motywacji postępowania i codziennych zachowań, tak aby nie kierował się więcej w życiu szukaniem drugiej jak najdoskonalszej połowki, któremu to celowi były podporządkowane niemal wszystkie dotychczasowe ambicje, cele i motywacje. Sprowadzałoby się to do tego, że zmieniłaby się zupełnie natura egzystencji człowieka. Rozrodczość nie byłaby powiązana z wysiłkiem zaimponowania potencjalnemu partnerowi dokonaniami, osobowością i wyglądem w celu zorganizowania się w rodzinę, co dotąd było głównym wyznacznikiem natury człowieczeństwa. Można obecnie tak przeprogramować biologię i naturę człowieka, że będzie się deponowałć jajeczka oraz spermę w jakimś laboratorium, a urodzone sztucznie dzieci przydzielać osobnikom czującym nadal jakiś instynkt rodzicielski lub wychowywać je w ośrodkach zastępczych. Zresztą najprawdopodobniej nasze pokolenia są jednymi z ostatnich zrodzonymi w sposób tradycyjny, gdyż dążenie do tzw. doskonałości zaowocowało tym, że ludzi będzie się projektować w zależności od potrzeb i życzeń NWO. Wtedy nasze dotychczasowe "problemy" że nie ma należytej równości między płciami będą wydawały się błahostką.
  • :))
    ...ja może od strony praktycznej...bo oczywiście facet musi zabiegać o to, aby kobietę przy sobie zatrzymać...taki góralski sposób rodem wprost spod Gubałówki

    co zrobić, żeby kobieta nie poszła z chałupy? ...w zimie schować jej buty, a na lato tak wycyrklować, żeby zaszła w ciąże...:))pozdrawaim Panią Pisarz:))
  • Holland znajduje się w depresji;
    Holland przeinaczył/a tę półprawdę. Po piewsze dotyczy to obydwu płci. A po drugie: nie "znika", lecz podświadomie utożsamiana/y jest z osobnikiem tej samej płci.
  • Starzy, doświadczeni ludzie powiadają, że;
    Po ok. 7 latach małżeństwa partnerzy stają się na tyle bliską rodziną że seks między nimi to już kazirodztwo, a po ok. 20 latach różnice charakterystyczne dla unikalności płci tak się zacierają, że związek takich osobników można śmiało nazwać homoseksualnym
  • @Nibiru 19:52:45
    :))dobre:))
  • @trybeus 20:14:47
    dzięki; pzdr.
  • Kobiety to sa dzieci, tylko ze wyrosniete.
    :)
  • @panipisarz 16:22:18
    http://workersworlddetroit.org/wp-content/uploads/2014/03/Feminism-and-Marxism-by-Dorothy-Ballan.jpg
  • @Stara Baba 15:18:05
    http://tpc.pc2.netdna-cdn.com/images/Rosie_Riveter_Sandra_Rivete.jpg
  • @staszek kieliszek 04:18:19
    http://farm6.staticflickr.com/5013/5523950456_e75bb62606_z.jpg
  • Feminizm: żydowska wojna o kobiety
    http://www.renegadetribune.com/wp-content/uploads/2016/01/00Jewish-feminists00-1366x2400.jpg
  • TO KOBIETY RZĄDZĄ ŚWIATEM, MAMY PANIĄ PREMIER!?
    Nie dajmy się zwariować , bo we wszystkich URZĘDACH rządzą dziś KOBIETY!?Mają one już ustawowo zagwarantowanych tyle przywilejów i udogodnień , że mężczyzni powinni założyć swoje stowarzyszenie OBRONY PRAW MĘŻCZYZN!?Taka jest PRAWDA!?
    Feministki dalej walczą o nowe przywileje dla KOBIET!?DOŚĆ TEJ HIPOKRYZJI!

    CZERWONY KORSARZ
    Kontradmirał
    Morskich Drużyn Strzeleckich
    www.fundacja-slawpol.eu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031