Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
12 postów 24 komentarze

panipisarz

panipisarz - Z wykształcenia polityk społeczny, z zawodu PR-owiec. Lubię koty, podróże i filozofować.

Czego chcą aspirujące kury domowe?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Teoretyczna reanimacja polityki rodzinnej w Polsce rozpoczęła się wraz z powstaniem idei 500+. Myślę, że dobrze rozumiemy dystans między rzekomymi celami projektu a tymi, które rzeczywiście zdeterminowały jego wdrożenie.

Polityczne naznaczenie wzbudziło burzliwe dyskusje na dużą skalę, a z perspektywy minionego czasu można ocenić, co takiego wyrządziła w mózgach społeczeństwa ta forma rozdawnictwa.

Napisałam już kiedyś tekst na temat reakcji roszczeniowych mamusiek na krytykę i wskazywanie niedoskonałości tej formy wsparcia (//panipisarz.blogspot.com/2016/08/o-negatywnym-wpywie-przejawow.html). Sytuacja zaszła jednak jeszcze dalej. Pomimo ogromnego dostępu do różnorodnych informacji, które mogą pomóc w racjonalnej ocenie sprawy, dziś znów widzę na facebooku coś takiego:


Brzmi trochę jak trolling, jednak odzew w komentarzach oraz udostępnienia świadczą o tym, że poziom świadomości społecznej jest dramatycznie niski. Próbuję w jakiś sposób odnieść się merytorycznie do przedstawionej na obrazku opinii, ale tłumaczenie, że sprzątanie w domu i opieka nad własnym dzieckiem nie stanowi żadnej aktywności zawodowej może być mało przekonujące dla tak zamkniętych umysłów, jak matki roszczące sobie prawo do państwowego wynagrodzenia z tego tytułu. 


Życie w Polsce nie jest oczywiście łatwe, głównie ze względów finansowych. Sądzę jednak, że problemem do rozwiązania jest raczej podział obowiązków i ról pomiędzy kobietą i mężczyzną. To leży w bliższym zasięgu niż sprawienie, że wzrosną przeciętne zarobki społeczeństwa. Choć we wszystkich pomysłach i ideach zawodzi najczęściej czynnik ludzki, to może jest jakaś szansa na sprawiedliwy podział odpowiedzialności za gospodarstwo domowe? W końcu mamy już XXI wiek. Mogłoby wyniknąć z tego w końcu coś dobrego.

Czy można jednak patrzeć w przyszłość optymistycznie, kiedy widzi się takie wypowiedzi, jak poniższa (komentarz do poprzedniego obrazka)?

 

Poza tym osoby tak szeregujące swoje priorytety życiowe mają skłonność do używania niezwykle wyszukanego argumentu na większość sceptycznych opinii wobec rozdawnictwa: nie masz dzieci, to się nie wymądrzaj!


Przykładów takiego podejścia jest całe mnóstwo. Czy dla takiego społeczeństwa warto cokolwiek robić? Przypomina mi się w tej chwili amerykański serial "Parks and Recreation". Rzecz dzieje się w dziale parków miasta Pawnee w stanie Indiana. Główna bohaterka jest wybitnie zaangażowaną aktywistką, przekonaną o konieczności organizacji życia społecznego przez rząd. Dzięki swemu bezgranicznemu oddaniu idei demokracji, w momencie niemożności podjęcia jakiejś decyzji poddaje ją pod dyskusję na forum publicznym. Ludzie zajmujący stanowisko wobec danej sprawy zachowują się zwykle w sposób niekulturalny i sprawiają wiele problemów. Nie ma w nich żadnej chęci do porozumienia. Co najgorsze, bohaterka serialu nie otrzymuje z ich strony nawet słowa wdzięczności, zero pozytywnej informacji zwrotnej. Wiem, że to tylko telewizja i wyolbrzymiony przekaz, ale mam wrażenie, że działania na rzecz społeczeństwa naprawdę kończą się w dużej mierze jeszcze większymi roszczeniami. 


Konkluzja jest następująca - zmiana leży w naszym zasięgu, ale musielibyśmy zacząć ją od siebie. Większość Polaków ma wiele dostępnych narzędzi do poszerzania swojej wiedzy na każdy temat, a następnie zostania świadomym członkiem społeczeństwa. Niektórzy musieliby jednak zrezygnować z przeglądania pudelka czy papilota na rzecz przeczytania wartościowej książki czy artykułu na sprawdzonej stronie internetowej. 
 

KOMENTARZE

  • @
    Poruszono w tym poście bardzo ważny temat. Powinniśmy zacząć
    od sprecyzowania i naprawienia pojęcia Państwa. Powinniśmy także prześledzić fabułę poprawnego powstawania oraz życia państwa przez
    co wyłapać popełniane błędy.

    "podział obowiązków i ról pomiędzy kobietą i mężczyzną"
    - Moja żona miała obsesję na punkcie opiekowania się wszystkimi w rodzinie (mąż, dzieci). Dochodziło do tego że skarpetki były poukładane w kosteczkę a "jeansy" prasowane. Zważywszy że synowie nie mieli szansy iść do wojska tak jak dawniej w Polsce, począwszy od wieku 16 zacząłem uczyć ich samodzielności. Pranie, małe pod własne potrzeby gotowanko, sprzątanie pokoi itd. Przez ponad pół roku żona latała jak wściekła wyrywając wszystkim pranie bo to ona powinna to robić.
    W kuchni nie można było się pokazać bo to ona tam rządzi.
    Dzisiaj wiem, mimo że zrobiłem słusznie iż pogoniłem synów do dyscypliny zrobiłem żonie krzywdę. Moja druga połowa mimo wieku ciągle jest Damą ale utraciła poczucie bycia Panią a to gryzie ją do dnia dzisiejszego. Ciężko jest wyznaczać domowe role i obowiązki.

    Nie można więzi pomiędzy chłopakiem a dziewczyną zakleszczać także do standardów poprawnego małżeńskiego zachowania.
    Gdy dziewczyna jest jeszcze panienką widząc powieszone pod krzesłem skarpetki ją to brzydzi i oburza. Myśli że chłopaka nauczy i zmieni.
    Przez pierwsze dziesięć lat kłótnie i sprzeczki
    Po dziesięciu latach kobieta się uspokaja i zamiast wrzasków woli już je
    dla świętego spokoju sprzątnąć sama.
    Po latach dwudziestu zaczyna jej to robić przyjemność.
    Po trzydziestym roku cieszy się że ma męża i jego skarpetki tam wiszą.
    Po roku czterdziestym sama po praniu je tam układa.
    Po pięćdziesiątym przychodzi ta nieunikniona chwila gdy trzeba się
    rozstać bo bozia wzywa.
    A kobieta? siedzi biedaczka na krześle, płacze i szlocha... już nie będzie
    widziała jej kochanych skarpetek, już męża nie ma.
    Wspólne życie to dwustronny kompromis, kto to szybko zrozumie zdąży być szczęśliwy.
  • @Stara Baba 03:24:07
    Strasznie przygnębiającą wizję przedstawił pan w ostatnim akapicie :)
    Rzeczywiście, wiele kobiet wciąż ma silne poczucie obowiązku wobec domowego ogniska i jeżeli naprawdę lubi to robić (nie narzeka ciągle "nikt mi nie pomaga w tym domu!), większy problem zdaje się nie istnieć. Byle mężczyzna miał świadomość, że wiele rzeczy jest robionych za niego i w momencie, gdy oboje pracują, wcale nie musiałoby tak być. To samo w przypadku dzieci, które powinny być poinformowane, że obowiązki domowe to też ich obowiązki. Dlatego dobrze pan zrobił, bo skutki nie włączania ich do organizacji życia domowego mogą być katastrofalne - dorosłość prędzej czy później zaskoczy każdego.

    Myślę, że to jest wciąż kłopot w wielu rodzinach - zapomina się o tym, że dziś możemy role dzielić jak chcemy i tak, żeby każdy był zadowolony. Jedyne co nas ogranicza, to resztki mentalności.
  • @panipisarz 11:08:04
    Nabazgrałem w odpowiedzi kilka myśli lecz niechcący nacisnąłem jakiś guziczek i wszystko trafił szlag. :-(

    No cóż, powtórzę tylko jedną rzecz. Bycie Damą jest byciem czymś, bycie Panią jest byciem kimś.

    PS: czy na Pani zdjęciu data jest datą zrobienia zdjęcia czy inną (1984)?
  • @Stara Baba 15:07:35
    Zdjęcie zostało zrobione w ubiegłym roku, a "1984" to tytuł przedstawienia w londyńskim Playhouse.
  • @panipisarz 20:43:19
    Hmmmm... to z @panipisarz "zdrowa i niczego sobie kobitka". Całuję rączki i kłaniam się. :))))))
  • @Nibiru 03:24:17
    Kamaaaaan.... :-)))))))) Przecież już kilka razy wspominałem że mój
    nick to od moich chłopaków dostałem. :-) Kiedyś za dużo im zrzędziłem,
    a że synowie "żonaci i dzieciaci" to odpowiedzieli mi że zrzędzę jak "stara baba". Tak też i w nick wpisałem. Trzeba nieraz umieć pośmiać się i z samego siebie. :-)
  • Zrobie wyjatek i zabiore glos
    .
    Blogerko jestes bardzo krytyczna i wyobraz sobie, ze ja tez!

    Nie zabieram glosu w sprawach tego co dzieje sie w Polsce, czyli w sprawy polskiej polityki…, z tego prostego wzgledu, ze od dawna tu nie mieszkam, wiec takie moje mieszanie sie w te sprawy byloby czyms takim, jakbym bedac gosciem, gospodarzowi domu meble przestawiala.

    Ale zacytowalas zdanie:
    ‘’ nie masz dzieci, to się nie wymądrzaj!’’

    U nas w Norwegii jest inne:
    ‘’Najlepszymi rodzicami’’, czyli tymi, ktorzy ‘’wszystko wiedza o dzieciach i wychowywaniu dzieci’’ , to sa bezdzietni. CI wiedza absolunie wszystko!’’

    Autorko, masz dzieci?
    Chcesz miec dzieci? Ilu ?

    Norwegia nie jest Polska, ani Polska Norwegia!

    Ale sa podobienstwa! Te patologiczne!

    Ty NIC kobieto NIE produkujesz! Absplootunie nic!

    Ty z naszych podatkow zyjac kobieto z tego co MY wyprodukujemy i jeszcze masz czelnosc mowic NAM na co te podatki maja ISC?
  • @panipisarz
    napisalas sama o sobie:

    ''panipisarz
    panipisarz - Z zamiłowania antropolog współczesności, z zawodu polityk społeczny. Libertarianka, wielkomiejska dusza, orędowniczka negatywnych praw człowieka, tropicielka antypolonizmu. Publikuje na http://panipisarz.blogspot.com/. Facebook @Pani Pisarz''

    a to wyglada na ogloszenie dla sugar daddy


    Jeebn juz sie zglosïl:))))
  • @Bara-bar 13:07:41
    blad, napisalam:

    '' Jeebn juz sie zglosïl:)))) ''

    A mialo byc jeden i wiemy o kogo chiodzi. :))))
  • @Katana 14:08:52
    Czy masz macice?


    TaK, CZY NIE?
  • @Katana 14:30:21
    Nie dosc, ze klamiesz o mnie, bo ja tego o tobie nienapisalam, to na dodatek nie wiesz czy masz macice!

    Idz do lekarza i lekarz stwierdzi czy masz macice, czy tez masz urojona macice!
  • wracam do tematu notki
    Ile kosztuje dziecko w przedszkolu? Ile panstwo doklada?

    Z tego wzgledu, ze wzgledu czysto ekonomicznego zaproponowano Norwezkom 3.500 tys Nok. na miesiac(do trzech lat dziecka).
    Ile Norwezek skorzystalo? niewiele. Ja skorzystalam tracac ekonomicznie, bo wolalam byc z dzieckiem, niz pracowac i oddawac dziecko w rece obce (przedszkole)!

    Czy powinno sie w Polsce dawac rodzicom na kazde dziecko 500 zl. miesiecznie?
    Moze tak, a moze nie.

    Zalezy od tego ile panstwo doplaca do przedszkoli.

    A z drugiej strony, to kto jak pojdziecie na emeryture, do domu starosci bedzie wam pieluchy zmienial?

    Nie chceta miec dzieci, nie miejta. Ale na stare lata bokiem wam to wyjdzie!

    ***

    A ty Katana jestes trollem, a trolla sie glodzi!
  • @Nibiru 03:24:17
    ''Tak czy inaczej to zapewne "psepozundna z Ciebie kobicina". Czyżbyś nieśmiało rozważała adopcję PaniPisarz? To byłoby bardzo szlachetnie z Twojej strony. Wiedz, że teraz już osoby o płynnej płci mogą adoptować.''
    //


    Nibiru, Nibiru, a czys ty nie slÿszal o glosnych sprawach w USA gdzie starzy faceci przdstawiali sie z nastolatkow a stare kobieciny umiesszczaly zdjecia mlodych kobiet (jedna nawet umiecila zdjecie swojej corki) co w konsekwencji doprowadzilo do morderstwa nic niewinnego chlopaka?

    To, ze ktos umieszcza zdjecie, nie znaczy, ze to jego zdjecie.

    Sa slynne afery z oszustami, ktorzy umieszczaja ladne zdjecia kobiet ( o czym te kobiety nawet nie wiedza, czesto mieszkaja na innym kontynencie), aby znalesc sugar daddy. :)))
  • Norwegia czesto jest zwana panstwem
    NADopiekunczym.

    Ja tak Norwegii nie nazwe. Placimy podatki na tyle WYSOKIE, za mamy pelne prawo wymagac, aby nie bylo biednych!
    I wszyscy w Norwegii tego wymagaja!

    I nic nie wyprowadza Norwega z rownowagi bardziej jak to, ze jakis mieszkaniec Norwegii jest biedny!

    Mentalnosc Norwega jest taka, ze: place wysokie podatki, aby ci najslabsi, chorzy..., nawet alkoholicy biedy nie cierpieli!

    Poniewaz w Norwegii alkoholicy, narkomani sa tez uwazani za chorych, na tej samej zasadzie jak gdyby byli chorzy na serce!


    Jest tzw. minimum socjalne do ktorego kazdy ma prawo! Minimum socjalne to pokrycie przez panstwo oplat mieszkania, elektrycznosci (takich z gazu korzystaja tylko niektorzy, wtedy maja gaz w butlach, wiec nie wiem czy to jest w tym minimum socjalnym) i dawanie tyle pieniedzy, aby ten czlowiek mogl sie wyzywic, miec pieniaze na komunikacje miejska, na gazety, TV...

    Taki czlowiek oczywiscie nie moze NIC na wlasnosc posiadac, otrzyma socjal dopiero wtedy, kiedy to co ma sprzeda.

    Dla zdrowgo Norwega isc na socjal to najwiekszy wstyd!

    Ale teraz DZIEKI GLOBALNEMU IDIOTYZMOWI i niesamowitemu wprost lenistwu tych z Somalii, Chile....) przepisy sie zmienily i kazdy na socjalu musi cos robic, choby zbierac smiecie, grabic liscie, chodzic do szkol....

    Tak wiec jesli Norwegiem nie jestes i sobie pomyslisz, ze tam pojedziesz sie lenic, to szybko przekonasz sie, ze tak nie bedzie!

    Polakow Norwegia przyjmuje, jak i innych, ale do pracy, a nie do zycia z socjalu!
  • @Katana 21:30:42
    Racja, nie zrobi ;-)
  • @Katana 21:42:26
    Na pewno bardzo się starają, eksperci od wybranych (przez siebie) wersetów z Pisma ;-))

    pzdr
  • @roux 21:35:00
    Czyli ty tez myslisz, ze masz macice?
    Idz do lekarza!
  • @roux 21:56:46
    ''bardzo się starają, eksperci od wybranych (przez siebie) wersetów z Pisma''
    //

    to dokladny opis Straznicy brooklynskiej!
  • @Bara-bar 22:25:50
    Polecenia możesz wydawać swojemu staremu,
  • @Bara-bar 22:27:55 każdy wie, że
    chodzi o zapchlonego skserowanego guru i jego zionącą nienawiścią do wszystkich akolitkę, znanych kryptowatykanistów
  • @Katana i roux
    A czy cos na temat artu potraficie napisac?

    Jesli tak, napiszcie.

    Czekam, zegar tika: tik, tak, tik, tak, tik, tak...

    Terraz jet godzina 1:42, zobaczymy zaten ile gozdzin zajmie wam napisanie czegokolwiek na tenat artu.
    Tik, tak, tik, tak...
  • @Bara-bar 13:07:41
    Dyskusja wygląda na nieco niekompletną (usunięte komentarze?), więc odniosę się jedynie do części Waszych wypowiedzi.

    Opis moich zainteresowań i działalności jako ogłoszenie dla sugar daddy - na szczęście trzymam się z daleka od przenoszenia kontaktów internetowych do rzeczywistości. Potraktuję to jako żart, jednak jeśli było na poważnie, to gratuluję fantazji w znajdowaniu takich powiązań :)

    Odnośnie dzieci, to nie - nie posiadam. Jestem jeszcze za młoda i za mało zarabiam, by móc jakiekolwiek utrzymać.

    "Ty z naszych podatkow zyjac kobieto z tego co MY wyprodukujemy i jeszcze masz czelnosc mowic NAM na co te podatki maja ISC?" - nie do końca rozumiem sens tego zdania, jeśli w ogóle odnosi się do mnie. Jeśli tak, to skąd stwierdzenie, że żyję z podatków? A tak ogólnie, to każdy płatnik podatków powinien mieć prawo decydowania o tym, na co zostaną przeznaczone. Partycypacyjne i mądre społeczeństwo (gdyby takowe istniało) powinno sobie z tym bez problemu poradzić.
    Pozdrawiam.
  • @panipisarz 02:04:08
    //Dyskusja wygląda na nieco niekompletną (usunięte komentarze?), więc odniosę się jedynie do części Waszych wypowiedzi. //

    Nie było do czego się odnosić... Mam nadzieję, że nie będzie Pani miała za złe.

    Pozdrawiam.
  • @Katana 19:19:13
    Nie, w porządku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031